Obudziłam się o godzinie 8. Znów
zaspałam na pierwszą lekcję. Ku mojemu zdziwieniu Kamila już nie było.
Zauważyłam małą karteczkę z napisem „Ubierz się i zejdź na śniadanie, które
zrobiłem. Ja niestety musiałem już iść. Miłego dnia kochanie ;*”. Czytając list
uśmiechałam się jak idiotka. Ubrałam się, ogarnęłam włosy i zeszłam na
śniadanie. Kamil zrobił naleśniki z truskawkami. Mmmm… Za każdym razem kocham
go bardziej i bardziej. Gdy zjadłam
wyciągnęłam z szafki puszkę z jedzeniem do Nera i nałożyłam do jego miseczki. W
czasie kiedy zajadał się smakołykiem wyszłam z domu i ruszyłam w stronę szkoły.
Zdziwiłam się gdy przed szkołą zauważyłam Miśkę z jakimś facetem. Na początku
myślałam że to Alex, ale gdy podeszłam bliżej zobaczyłam naszego kolegę z klasy
Patryka. Nie wiedziałam dlaczego Miśka z nim rozmawia, nie za bardzo za nim
przepadałyśmy. Nagle zauważyłam jak Miśka pocałowała go w policzek. Zaczęli iść
w stronę wielkiej łąki, nie wiem dlaczego, ale coś mnie ciągnęło żebym poszła
za nimi. Na łące było wielkie drzewo, to przy którym siedzieliśmy w dzień
naszego spotkania z Kamilem. Przy drzewie stała dziewczyna, po bliższym
spojrzeniu zauważyłam że to dziewczyna z młodszej klasy, Natalia. Patryk
podszedł do dziewczyny i zaczął ją całować. Miśka stała coś w stylu jakby na
czatach, czy nikt nie idzie. Natalia i Patryk weszli na drzewo. Nie chciałam
tam więcej stać, więc wróciłam do szkoły. Postanowiłam że dowiem się
wszystkiego później od Miśki. Lekcje minęły mi niespodziewanie szybko. Gdy
wracałam do domu, w parku spostrzegłam Kamila z jakimś chłopakiem. I Miśka i
Kamil, kto jeszcze będzie coś przede mną ukrywał?
- Hej Kamil – zawołałam i
pomachałam chłopakowi, on jak poparzony pożegnał się z chłopakiem i podbiegł do
mnie.
- Hej skarbie – powiedział i
pocałował mnie namiętnie.
- Co to za chłopak z którym
rozmawiałeś ? – zapytałam
- To mój kolega ze szkoły,
spotkałem go w drodze do ciebie – powiedział i wziął mnie na ręce, całując jak
opętany. Poszliśmy do mnie i rozmawialiśmy o wszystkim. Gdy Kamil poszedł
zadzwoniłam do Miśki.
- Hej Domi, po co byłaś dziś z
Natalią i Patrykiem ? – zapytałam robiąc dziwną minę, dobrze że nikt mnie nie
widział.
- Jakto, ja byłam cały dzień w
domu. Musiałaś mnie z kimś pomylić – powiedziała zakłopotanym głosem.
- Okej, niech ci będzie, nie będę
cię dręczyć przez telefon. Papa – powiedziałam.
- Pa, do jutra – powiedziała Miśka
i cmoknęła do telefonu po czym rozłączyła się.
Poszłam do Nera, pobawiłam się z
nim chwilkę i dałam mu jeść. Później poszłam i spakowałam się do szkoły.
Przebrałam się w piżamkę i położyłam się do łóżka, zawołałam Nera.
- Nero, mam nadzieję że ty nigdy
nie będziesz mnie okłamywał i nigdy mnie nie opuścisz – pocałowałam go w nos i
zasnęłam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo proszę o komentarze, jutro zjawi się kolejna część opowiadania, więc czekajcie. ;3
Supeer ;***
OdpowiedzUsuń