Z racji iż była niedziela
pospaliśmy dłużej. Nie aż za długo ponieważ postanowiłam że pójdziemy dziś na
łyżwy. Obudziłam się o 9. Wyszłam po cichutku z łóżka i poszłam zrobić nam
śniadanie. Z racji iż Kamil kochał gofry zrobiłam je. Poszłam go obudzić.
Pocałowałam go najdelikatniej jak potrafiłam. Poczułam jak odwzajemnia mój
pocałunek i ciągnie mnie w swoją stronę. Muskaliśmy delikatnie swoje wargi,
tocząc walkę przyjemności językami, które raz po raz obijały się o
podniebienia. Oddałam się przyjemności i całowałam go coraz brutalniej i
położyłam się na jego nagim torsie, mocno przyciskając go do siebie. Coraz
bardziej pogłębialiśmy nasze pocałunki. Nagle emocje wzięły górę, Kamil zaczął
mnie rozbierać.
- Nie teraz – jęknęłam – mama
jest w domu.
Oderwaliśmy się od siebie z
jeszcze większym pożądaniem i zeszliśmy na gofry. Nagle usłyszeliśmy energiczne
pukanie do drzwi. Poszłam je otworzyć i ujrzałam jego z wielkim misiem.
- Ola, przepraszam Cię za
wszystko – powiedział Dawid wręczając mi pluszaka. Tak, ten Dawid o którym
zapominałam wieki. Ludzka bezczelność nie zna granic.
- Dawid, nie powinieneś tu
przychodzić – warknęłam, oddałam mu niepotrzebny mi od niego plusz i zatrzasnęłam
drzwi.
- Misiu, kto to był ? – wołał
zaniepokojony brakiem mojej obecności Kamil.
- Nikt ważny – powiedziałam
podchodząc do niego i dając mu soczystego buziaka w usta po czym zaczęłam
zajadać się śniadankiem. Po chwili zeszła moja mama, wzięła gofry i zasiadła
przed TV. Podczas oglądania wiadomości wydarła się jak małe dziecko. Razem z
Kamilem wparowaliśmy do salonu jak poparzeni. Zobaczyliśmy moją mamę wlepiającą
gały w wielki ekran telewizora, w którym była ona sama. Pracowała ona w
wielkiej korporacji. Pobiegła szybko się ubrać i wyleciała z domu do pracy. My
z Kamilem zrezygnowaliśmy z wypadu na łyżwy z powodu zamarznięcia. Było -15*C.
Postanowiliśmy obejrzeć jakiś film, który już po pierwszych 15 min zanudził nas
na śmierć, więc postanowiłam iść do kuchni przyrządzić nam hamburgery. Podczas
czekania na ogrzanie się kotletów, zostałam objęta przez Kamila. Był tak
blisko, że czułam jego ciepły oddech na karku, który po chwili został całowany.
Kamil obrócił mnie i podniósł do góry, ja oplotłam jego biodra nogami. Powoli
przenosiliśmy się w stronę mojego pokoju gubiąc przy okazji części garderoby.
Razem z Kamilem wylądowaliśmy na łóżku, razem było nam cudownie, jednak
nieoczekiwanie moja mama wróciła do mieszkania pod pretekstem zapomnienia
kluczy, Kamil szybko uciekł do łazienki a ja błyskawicznie ubrałam się w
pierwszą lepszą rzecz którą miałam w szafie. Moja mama weszła do mojego pokoju
i jak zobaczyła porozrzucane po podłodze ubrania chwyciła się za głowę.
- Aleksandro, co to ma znaczyć –
powiedziała groźnie i pokiwała na mnie wskazującym palcem.
- Ależ mamo, my tylko robimy
porządki w mojej szafie, niepotrzebne rzeczy chce oddać potrzebującym –
wymyśliłam szybko kłamstwo i opowiedziałam o nim mojej rodzicielce. Mama wyszła
z mieszkania oznajmując że będzie późno. Razem z Kamilem do końca wieczora oglądaliśmy
film popijając gorące kakałko. O 21.00 Kamil poszedł do domu, jutro szkoła i ja
i on musieliśmy wreszcie do niej iść. Poszłam pod prysznic, umyłam się i
przebrałam w piżamkę po czym wskoczyłam do łóżka zasnęłam
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że takie krótkie. Niestety jak na razie wena mnie opuściła, ale nie martwcie się. Obiecuję, że będzie lepiej. Zapraszam także na mojego drugiego bloga http://podejmij-to-ryzyko-1d.blogspot.com/