środa, 26 czerwca 2013

#27 opowiadanie.

*Pół roku później*
Od ostatniej kłótni z Kamilem minął tydzień. Od tego czasu nie wychodzę z pokoju, nic nie jem, z nikim nie rozmawiam. Jestem nieobecna duchem. Nasze pierwsze spotkanie pamiętam jakby to było wczoraj.

‘- Część Kamil, miło mi cie poznać- uśmiechnęłam się do niego najładniej jak potrafiłam.  Chłopak miał ciemne włosy, lekko opadające na brązowe oczy. Wyglądał na trochę starszego ode mnie, pewnie miał 15 albo 17 lat. Ubrany był w ciemny T-shirt i dżinsy.
- Hej, mi również jest miło – uścisnął mi dłoń, odsłaniając przy tym swoje niemal śnieżno białe zęby.- Alex dużo mi o tobie opowiadał, ale nie sądziłem, że to co mówi okaże się prawdą.’

Doskonale pamiętam także nasz pierwszy pocałunek. Niesamowite motylki w brzuchu, gdy Kamil tłumaczył mi się z tego co zrobił.

‘– To co, może się pościgamy do drzewa ?
-A co będzie miał zwycięzca ?
-Nie wiem, może dostanie całusa. – uśmiechnęłam się do niego i klepnęłam w ramie.
- Berek ! – zaśmiałam się i pobiegłam w stronę mety, zostawiając Kamila daleko w tyle.
-To nie fair ! Oszukujesz ! – w końcu ruszył się z miejsca i po chwili już mnie doganiał. Nie miałam pojęcia że jest tak szybki. Od drzewa dzieliło mnie już tylko kilka metrów, lecz Kamil zdążył mnie wyprzedzić.
- Wygrałem ! Dajesz mi buziaka. – powiedział ciesząc się jak małe dziecko.
-Ok. – nawet mnie to ucieszyło, że przegrałam, ale nie dałam tego po sobie poznać.  Podeszłam do niego lekko zdyszana i już miałam pocałować go w policzek, gdy on odwrócił głowę i nasze usta się spotkały...’

Pamiętam niesamowite zaproszenie na bal. Radość, która gościła w oczach bruneta gdy zgodziłam się na pójście z nim.

‘Weszłam do mojego pokoju i zajrzałam do szafy, aby przebrać się. Po jej otworzeniu z jej wnętrza wyskoczył Kamil z bukietem róż i wielką reklamówką. Klęknął przede mną.
- Olu, czy pójdziesz ze mną na bal ? – zapytał mnie z nadzieją w oczach Kamil.
- O Boże ! No oczywiście że tak – krzyknęłam i rzuciłam się na Kamila przewracając go. Zaczęłam go całować jak opętana, tak bardzo go kochałam.’

Pamiętam te wszystkie spędzone razem chwile. Niesamowite wieczory spędzone razem na rozmawianiu o przyszłości. O wszystkim co kiedykolwiek nas w życiu spotkało.

‘- Jest już 22.10, no nieźle się zasiedziałem. – wstał z łóżka i przeciągnął się.
- A Ty gdzie idziesz ?
- No jak to gdzie ? Do domu nie ? Twoja mama pewnie zaraz będzie, a zresztą jutro jest szkoła.
- To zostań u mnie na noc. Nie puszcze Cię teraz do domu, gdy jest tak późno.
- Skoro nalegasz. – zaśmiał się i z powrotem wskoczył mi do łóżka i zaczął mnie całować. Zasnęliśmy dopiero o 1 w nocy,  bo przez ten czas rozmawialiśmy o przyszłości. Jak będziemy mieszkać, że będziemy codziennie zasypiać i budzić się razem, aż do śmierci.’


Naprawdę czy to musi się tak skończyć ? Czy los tak to zaplanował i czy nic nie da się już z tym zrobić ? Jak ja mogłam być taka głupia. Od ostatnich miesięcy kłóciliśmy się niemal codziennie, ale że pójdzie o taką głupotę i że będzie to aż tak poważne nigdy nie przypuszczałam. Zdawałam sobie sprawę, że to wszystko moja wina. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ta durna wizyta Dawida i niespodziewany pocałunek. Takie sytuacje zdarzały się naprawdę często. Chciałam zgłosić na policję naruszenie prywatności, lecz nie zrobiłam tego w porę. Teraz mam za swoje. Jestem pewna, że Dawid to zaplanował. Chciał rozwalić mój związek. Jak widać udało mu się. Nigdy sobie tego nie wybaczę.
________________________________________________________________________________
Chcę podziękować, że tak miło mnie przywitaliście z powrotem. Rozdziały pewnie nie będą pojawiały się regularnie. W wakacje chcę także odpocząć. W międzyczasie muszę pisać rozdział na bloga http://podejmij-to-ryzyko-1d.blogspot.com/ który pojawi się najprawdopodobniej po wakacjach. Wszystko zależy od tego jak szybko uporam się z jakimś rozdziałem. Zapraszam do komentowania blogów Caroline http://hej-swaggie.blogspot.com/ i http://let-her-know-right-now.blogspot.com/ jak i także mojego drugiego. Każdy komentarz motywuje. Dziękuje za Wszystko. Kocham Was xx Waybooloo <3

INFORMACJA

Witam ;3 Wiem, że dawno mnie tutaj nie było i pewnie nikt tu już nie zagląda jednakże postanowiłam sie do Was odezwać. Przepraszam, że opuściłam Was na tak długo bez żadnej informacji. Nie miałam głowy do pisania dwóch blogów jednocześnie. Postanowiłam zawiesić tego bloga i pisałam tamtego. Chciałabym teraz wrócić tutaj, ale czy ktoś by jeszcze chciał to czytać ? Bloga http://podejmij-to-ryzyko-1d.blogspot.com/ postanowiłam zawiesić na czas wakacji. Widziałam jedno pytanie na blogu Caroline (http://let-her-know-right-now.blogspot.com/) o nowy rozdział tutaj, więc teraz ja chcę się Was zapytać. Czy chcecie kontynuację tego opowiadania w moim wykonaniu ? Caroline już dawno zrezygnowała z prowadzenia ze mną tego bloga. Tak więc, jeżeli chciałby ktoś abym kontynuowała pisanie na tym blogu proszę napisać komentarz. Dziękuje za przeczytanie. Waybooloo *___*