Rano obudził mnie warkot
samochodu. Wstałam po cichu z łóżka i podeszłam do okna. Zauważyłam tam moją
mamę całującą się z jakimś facetem. Czy ona zdradza tatę ? Jak ona może tak
robić, tata jest na misji w Afganistanie, ciężko pracuje a ona co ? Z
przemyśleń wyrwał mnie głośny dźwięk, dźwięk odjeżdżającego samochodu. Wtedy
uświadomiłam sobie, że w salonie leżą jeszcze butelki po wczorajszym winie,
szybko obudziłam Kamila żeby po nie pobiegł, ponieważ ja byłam w samej bieliźnie
i musiałam się ubrać. Kamil myknął z salonu akurat jak drzwi wejściowe
otwierały się. Wparował do mojego pokoju jak poparzony i chował butelki pod
łóżko. Usiadł obok mnie i zaczął oglądać ze mną telewizję.
- Gdzie Nero ? – zapytałam
przerażona.
- Pewnie jest na dole –
powiedział Kamil słysząc przeraźliwy krzyk mojej mamy.
Zbiegając na dół usłyszeliśmy jak
coś się przewraca.
- Ola, co to ma być. Co to jest ?
– zapytała mnie mama patrząc na mnie jakby chciała mnie zabić.
- Mamo, to jest Nero. Ktoś
podrzucił nam go pod drzwi, nie miałam serca oddawać go na pastwę losu, więc
wzięłam go do siebie – wytłumaczyłam mamie.
- Dobrze, niech zostanie. Ale ma
mi nie przeszkadzać, przypilnuj go – powiedziała mama – idę się położyć, strasznie boli mnie głowa.
Ciekawe po czym ją tak boli ? Po
upojnej nocy z tym frajerem rujnującym naszą rodzinę ? – pomyślałam.
- Dobrze mamo ! My pójdziemy na
spacer – powiedziałam i sztucznie uśmiechnęłam się.
- Dobrze, tylko nie wracaj zbyt
późno.
Po tych słowach poszłam wyłączyć
telewizor i wziąć smycz od Nera. Zeszłam na dół, ubrałam kurtkę, Kamil był już
z małym na dworze. Wzięłam jeszcze telefon i portfel i wyszłam do chłopaków.
Najpierw ruszyliśmy w stronę
polany z drzewem na środku, tam gdzie byliśmy podczas moich wagarów.
Siedzieliśmy tam ponad 3 godziny. Gdy zgłodnieliśmy poszliśmy do KFC. Zjedliśmy
po B-smarcie i poszliśmy kupić coś do Nera. Byliśmy w sklepie i kupiliśmy mu
parę kiełbasek. Poszliśmy na rynek, posiedzieć przy fontannie. Później
pomaszerowaliśmy na lody. O godzinie 20.00 postanowiliśmy wracać, zaprosiłam
Kamila na chwilkę do mnie. Jutro już musieliśmy iść do szkoły więc nie mógł już
u mnie spać. Po 2 godzinach wygłupiania się i całowania Kamil wyszedł z mojego
domu i ruszył w stronę swojego. Ja zostałam z Nerem. Pozwoliłam mu spać ze mną,
nie chciałam być sama. Cieszyłam się, że wreszcie mam kogoś kto zawsze mnie
wysłucha i nie wyśmieje.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo proszę o komentarze, to dla mnie bardzo ważne.
Wszystkke super pisać dalej <3
OdpowiedzUsuńWaybooloo ;* ♥
OdpowiedzUsuńŚwietne są piszcie dalej ♥
OdpowiedzUsuńJejku kiedy następna część nie mogę się doczekać ! :P Pozdrawiam Waybooloo :* I Karolinę :P
OdpowiedzUsuńSuper!
OdpowiedzUsuń