poniedziałek, 25 lutego 2013

#22 opowiadanie.


Obudziłam się o godzinie 8. Znów zaspałam na pierwszą lekcję. Ku mojemu zdziwieniu Kamila już nie było. Zauważyłam małą karteczkę z napisem „Ubierz się i zejdź na śniadanie, które zrobiłem. Ja niestety musiałem już iść. Miłego dnia kochanie ;*”. Czytając list uśmiechałam się jak idiotka. Ubrałam się, ogarnęłam włosy i zeszłam na śniadanie. Kamil zrobił naleśniki z truskawkami. Mmmm… Za każdym razem kocham go bardziej i bardziej.  Gdy zjadłam wyciągnęłam z szafki puszkę z jedzeniem do Nera i nałożyłam do jego miseczki. W czasie kiedy zajadał się smakołykiem wyszłam z domu i ruszyłam w stronę szkoły. Zdziwiłam się gdy przed szkołą zauważyłam Miśkę z jakimś facetem. Na początku myślałam że to Alex, ale gdy podeszłam bliżej zobaczyłam naszego kolegę z klasy Patryka. Nie wiedziałam dlaczego Miśka z nim rozmawia, nie za bardzo za nim przepadałyśmy. Nagle zauważyłam jak Miśka pocałowała go w policzek. Zaczęli iść w stronę wielkiej łąki, nie wiem dlaczego, ale coś mnie ciągnęło żebym poszła za nimi. Na łące było wielkie drzewo, to przy którym siedzieliśmy w dzień naszego spotkania z Kamilem. Przy drzewie stała dziewczyna, po bliższym spojrzeniu zauważyłam że to dziewczyna z młodszej klasy, Natalia. Patryk podszedł do dziewczyny i zaczął ją całować. Miśka stała coś w stylu jakby na czatach, czy nikt nie idzie. Natalia i Patryk weszli na drzewo. Nie chciałam tam więcej stać, więc wróciłam do szkoły. Postanowiłam że dowiem się wszystkiego później od Miśki. Lekcje minęły mi niespodziewanie szybko. Gdy wracałam do domu, w parku spostrzegłam Kamila z jakimś chłopakiem. I Miśka i Kamil, kto jeszcze będzie coś przede mną ukrywał?
- Hej Kamil – zawołałam i pomachałam chłopakowi, on jak poparzony pożegnał się z chłopakiem i podbiegł do mnie.
- Hej skarbie – powiedział i pocałował mnie namiętnie.
- Co to za chłopak z którym rozmawiałeś ? – zapytałam
- To mój kolega ze szkoły, spotkałem go w drodze do ciebie – powiedział i wziął mnie na ręce, całując jak opętany. Poszliśmy do mnie i rozmawialiśmy o wszystkim. Gdy Kamil poszedł zadzwoniłam do Miśki.
- Hej Domi, po co byłaś dziś z Natalią i Patrykiem ? – zapytałam robiąc dziwną minę, dobrze że nikt mnie nie widział.
- Jakto, ja byłam cały dzień w domu. Musiałaś mnie z kimś pomylić – powiedziała zakłopotanym głosem.
- Okej, niech ci będzie, nie będę cię dręczyć przez telefon. Papa – powiedziałam.
- Pa, do jutra – powiedziała Miśka i cmoknęła do telefonu po czym rozłączyła się.
Poszłam do Nera, pobawiłam się z nim chwilkę i dałam mu jeść. Później poszłam i spakowałam się do szkoły. Przebrałam się w piżamkę i położyłam się do łóżka, zawołałam Nera.
- Nero, mam nadzieję że ty nigdy nie będziesz mnie okłamywał i nigdy mnie nie opuścisz – pocałowałam go w nos i zasnęłam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo proszę o komentarze, jutro zjawi się kolejna część opowiadania, więc czekajcie. ;3

1 komentarz: