... numer Dawida. Widocznie nie
wiedział, że do niej zadzwonił, ale z kimś rozmawiał. Miśka puściła
głośnomówiący.
- Przepraszam, nie wiedziałem że
cie to urazi. Przecież wiesz, że tylko ciebie kocham. Olka to tylko moja
przyjaciółka - był to głos Dawida.
- Uwierze ci, ponieważ też cię
kocham - wtedy zaczęli się całować i rzucili sie na łóżko. Nie chciałyśmy tego
słuchać, więc Miśka sie rozłączyła. Zaczęłam płakać.
- Byłam taka naiwna. Uwierzyłam
mu w tą historyjkę z Alicją. Jak mogłam być taka głupia - mówiłam płacząc.
Przez resztę nocy Miśka pocieszała mnie, że wszystko będzie dobrze i że znajdę
kogoś lepszego.
- Musisz o nim zapomnieć. To
zwykły idiota. Prawdziwy facet nie wykorzystał by dziewczyny - mówiła mi Miśka,
słyszałam ten żal w jej głosie. To ona namawiała mnie żebym dała Dawidowi
szanse.
- Miśka, nie przejmuj się -
powiedziałam - oszukał nas obie.
Nie miałyśmy już na nic siły,
więc położyłyśmy się spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz