Razem z Aleksem siedzieliśmy przy
łóżku Miśki przez 2 dni. Nagle Miśka zaczęła się przebudzać, zawołaliśmy szybko
lekarza. Musieliśmy wyjść z pomieszczenia, ale tylko dopóki lekarz się tam
znajduje. Kilka minut później mięliśmy ją już tylko dla siebe.
- Przepraszam, bardzo przepraszam
– mówił Alex zbliżając się powoli do Dominiki, płakał.
- Nic się nie stało, to nie Twoja
wina – mówiła Miśka. Wtedy Alex podszedł do jej łóżka, pocałował ją i mocno
przytulił.
- Kocham Cię – mówił szeptem.
- Okej, koniec tych czułości.
Teraz moja kolej – powiedziałam Aleksowi, podeszłam do Miśki i mocno ją
przytuliłam – już nigdy mnie tak nie strasz, rozumiesz ?
- Sie wie – powiedziała i
uśmiechnęła się do mnie najpiękniej jak potrafiła. Kochałam jej uśmiech, wzrok,
śmiech. Nie wiem co bym zrobiła jeżeli coś by jej się stało, bardzo ją
kochałam. Była dla mnie jak siostra.
Po kilku dniach Miśka wyszła ze
szpitala, w tym czasie dowiedzieliśmy się że Ci faceci co zrobili to Miśce
zostali złapani. Bardzo ucieszyła nas ta wiadomość. Wiedzieliśmy że Miśka jest
już bezpieczna.
Od następnego dnia mama kazała mi
już chodzić do szkoły, na szczęście był już piątek więc po lekcjach szybko się
przebrałam i pobiegłam do Miśki. Jak się okazało był już u niej Alex.
Po tym incydencie lepiej się
dogadują, Alex nie odstawia Miśki na krok, cały czas jej pilnuje. To takie
słodkie z jego strony. W tej chwili przypomniałam sobie o Kamilu. Ciekawe co
robił przez te ostatnie dni. Pewnie Alex powiedział mu, że Miśka miała wypadek
i że ja jestem teraz cały czas z nią.
- Hej mała, jak się trzymasz ? –
zapytałam, dając jej czekoladki i słodkiego buziaka w policzek.
- Jest coraz lepiej, Alex mi
pomaga. A jak tam w szkole ?
- Bez ciebie nudy – powiedziałam smutno
- Jasne, a co tam u Kamila ? –
zapytała uśmiechając się
- Dawno się nie odzywał, Alex
wiesz może czy coś się stało ? – zapytała patrząc przenikliwie na Alexa.
- Nic się nie stało, po prostu
miał dużo nauki – powiedział, widziałam że kłamie.
- Mów prawdę, co jest ?
- Bo Kamil powiedział mi, że mu
się bardzo podobasz, ale on Tobie nie i nie chciał się narzucać – powiedział
Alex, zrobił poważną minę. Zasmuciłam się na tą wiadomość, wiedziałam , że
muszę zadziałać.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Za pomoc dziękuję mojej koleżance Weronice *.* Zapraszam na jej Fb --> http://www.facebook.com/weronika.walus.739?fref=ts
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Za pomoc dziękuję mojej koleżance Weronice *.* Zapraszam na jej Fb --> http://www.facebook.com/weronika.walus.739?fref=ts
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz